Software House bez biura część 3 – Czy to idealny model biznesowy?

16 września 2018
Mikołaj Lehman

Mimo że aż 95% pracowników, którzy posmakowali pracy zdalnej, wypowiada się o niej pozytywnie, to dla niemal 60% polskich firm. Taki model zatrudnienia pracowników jest wciąż nie do pomyślenia. Oczywiście, nie każdy zawód wiąże się z możliwością pracy z domu, ale nadal większość pracodawców w Polsce sceptycznie reaguje na wprowadzenie trybu home office do swoich przedsiębiorstw. Pozytywną awangardą w tym zakresie jest branża IT, jednak nie wszyscy decydują się na przeniesienie całej działalności do sieci. Czy da się prowadzić firmę bez biura?

Ostatnie badania przeprowadzone w Polsce jednoznacznie pokazują, że praca zdalna stała się cenionym benefitem z punktu widzenia pracownika. Podobnie jest za oceanem, gdzie raporty takie jak ten Gallupa wskazują, że Amerykanie coraz częściej pracują z domu.

Co innego jednak otworzyć swoim pracownikom możliwość pracy zdalnej, a co innego oprzeć całą firmę na takim modelu działania. Jak to jest w przypadku agencji programistycznej? Czy można prowadzić software house, nie posiadając biura? Czy da się zatrudniać programistów, budować fajnie działający zespół bez pięknej siedziby zaopatrzonej w pokój do gier? Jak sprawnie pracować przy projektach i nie spłoszyć klienta faktem, że firma jest rozproszona po świecie?

Koordynacja projektów online – dasz radę?

Zacznijmy od końca. W pierwszej odsłonie naszego mini cyklu „Software House bez biura” spojrzeliśmy na temat oczami klienta poszukującego agencji do budowy aplikacji czy innego systemu. Czy brak przestrzeni biurowej z salką konferencyjną i ekspresem do kawy pod ręką zaniża jakość naszej współpracy z klientem? Absolutnie nie! Każdy start-up czy większe przedsiębiorstwo, z którym spotykamy się online, zdecydowanie docenia taki model współpracy.

Po pierwsze – odpadają mu koszty dojazdów, z jakimi musiałby się zmierzyć, co chwilę dojeżdżając do naszego biura (niezależnie od tego, gdzie by się mieściło), ale przede wszystkim zyskuje cenny czas.

Po drugie – ma z nami znacznie lepszy i sprawniejszy kontakt dzięki temu, że pracujemy z nim na prostych i intuicyjnych narzędziach, takich jak Slack czy Trello.

Po trzecie – możesz w swojej agencji zastosować filozofię, której jesteśmy wierni w GMI Group. Zapraszamy klienta do aktywnego współtworzenia projektu, czy jako klasycznego inwestora, czy też w formie Product Ownera.

Praca zdalna – magnes na programistów

Jeśli chcielibyśmy zebrać wszystkie artykuły na temat trudności w poszukiwaniu programistów, to powstałaby z tego książka, której objętość zawstydziłaby nawet Tolkiena (gdyby żył). Wystarczy powiedzieć, że w trakcie procesu rekrutacji prawdziwe diamenty mogą się wymknąć. Dlaczego? Według ankiet HR-owców jedną z głównych przyczyn ucieczki jest brak możliwości pracy zdalnej.

Wyobraź sobie zatem, że nie tylko pozwalasz deweloperowi na pisanie kodu z domu, ale cała twoja firma działa w ten sposób.

Tak jak przedstawiliśmy to w drugiej części cyklu, zrezygnowanie z posiadania biura sprawi, że będziesz mieć łatwiejszy dostęp do programistycznych talentów ukrywających się w różnych zakątkach świata. Mało tego! Fakt, że kodować będą z miejsc, które im się tylko wymarzą, sprawi, że łatwiej im będzie wzbić się ponad schematy i wejść na nowe ścieżki kreatywności. Zyskuje na tym projekt, zyskuje klient, zyskujesz ty jako właściciel agencji.

Dev team – stworzenie zwinnego zespołu

To niewątpliwie wyzwanie, jeśli nie ma się całego zespołu na miejscu, ale nie jest to kwestia, która powinna cię paraliżować. Jak zapanować nad rozproszonym zespołem i zbudować sprawnie działającą i zgraną drużynę, która nie jest tylko zbiorem pojedynczych specjalistów?

W GMI Group postawiliśmy na otwartość i bezpośrednią komunikację. Udana współpraca i przyjazny kontakt przekuł się u nas w większe zaangażowanie w projekty. Zamiast skupiać się doraźnie na pojedynczych sprintach, mamy cały czas z tyłu głowy szerszą perspektywę i dążenie do tego, żeby dostarczyć jak najlepszy produkt. Jak możesz to osiągnąć u siebie?

Wdrażając nowych pracowników, powinieneś zapewnić im nie tylko dostęp do wszystkich narzędzi, ale również dobrze wprowadzić w ekosystem firmy. Nowe osoby będą potrzebować mocnego wsparcia, żeby wczuć się w dynamikę pracy i klimat panujący w zespole. Żeby nowy deweloper nie poruszał się u ciebie w firmie po omacku, powinien mieć wgląd w jedną, skondensowaną bazę wiedzy, gdzie zgromadzisz informacje o projekcie, makiety, czy dane dostępowe.

Rdzeniem naszej organizacji pracy są Daily Meetings – codzienne video konferencje, na których wszyscy spotykamy się, żeby omówić projekty, zadania, postępy prac. Codziennie, punktualnie o godz. 10:00 na 30 minut zbieramy się wszyscy w jednym miejscu i rozmawiamy o tym, co udało się zrobić dzień wcześniej, co trzeba zrobić dzisiaj, i z czym mamy problemy. Niebagatelną rolę odgrywa tutaj Scrum Master, który jest dobrym duchem zespołu, trzymającym pieczę nad komunikacją między deweloperami.

Jeśli twój software house ma w planach współpracę z programistami mieszkającymi w innych strefach czasowych, to musisz tak zorganizować codzienne video konferencje, żeby godzina spotkania pasowała wszystkim.

Co dalej? Wykorzystanie pełni możliwości drzemiących w narzędziach komunikacyjnych takich jak Slack czy Trello oraz codzienne użycie kompletu aplikacji G Suite.

Można? Można!

Mimo że często mierzymy się z pytaniami typu „Firma bez biura? Jak to?!”, to ani razu nie żałowaliśmy decyzji o zbudowaniu całej agencji w trybie zdalnym. Nie jest to rocket science ani nauka zasad himalaizmu po holendersku. Jest to model biznesowy, który sprawdza się o wiele bardziej niż obciążanie się całą infrastrukturą biurową dla samej idei, żeby firma miała swoją fizyczną siedzibę.
Masz pytania? Pisz śmiało! Chętnie doradzimy.

cta.intresting
btn.yes
btn.no
TAGI
zdalna pracazdalny zespółzespół programistyczny